Nowe Horyzonty

Tam, gdzie kino sztuką bywa

Jeżeli potraktujemy film jako obraz w dokładnym tego słowa znaczeniu, zrozumiemy, że kino jest niczym innym jak galerią. A Nowe Horyzonty, miejsce znajdujące się w samym sercu Wrocławia, to coś więcej niż zwyczajne kino. To dom żywego kontaktu ze sztuką. Sztuką piękną, bo właśnie takie są filmy, które można tam obejrzeć. 

Sięganie po więcej

„Dom kultury” raczej kojarzy z miejscem, gdzie obcowanie ze sztuką odbywa się w przestarzały sposób. Nowe Horyzonty starają się zmienić ten pogląd. Kino nie jest tu przede wszystkim popcornowym zapychaczem czasu. W dziewięciu dużych salach przestronnego budynku można doświadczyć czegoś więcej niż oferują zwykłe seanse. To nowatorskie podejście do sztuki, wystawy i dyskusje. Umożliwiają one lepszy kontakt widza z oglądanym obrazem, jego głębsze zrozumienie. Kiedyś powiedziano, że kino sztuką bywa – tu, w Nowych Horyzontach, można obejrzeć głównie filmy, które sztuką są. 

Awangarda światowa

Najważniejszym wydarzeniem odbywającym się w centrum przy ulicy Kazimierza Wielkiego jest Festiwal Nowe Horyzonty. Ma on dwudziestoletnią tradycję, a do Wrocławia zawitał w 2006 roku – i tutaj już pozostał. Głównym założeniem imprezy jest prezentowanie kina awangardowego, tzw. kina środka oraz świeżynek i nowinek filmowych, które można obejrzeć na festiwalach takich jak Berlinale. 

Sztuka żywej dyskusji

Festiwal Nowe Horyzonty wyróżnia luźna atmosfera, zupełne przeciwieństwo tej, której można doświadczyć na galach oscarowych. Centrum zawdzięcza ją przede wszystkim wolontariuszom, młodym ludziom. Brak czerwonych dywanów nie oznacza jednak, że podczas eventu nie można spotkać osobistości ze świata kultury – podczas jednej z ostatnich edycji do centrum przy ulicy Kazimierza Wielkiego zawitała m.in. Olga Tokarczuk.
Co ciekawe, w trakcie festiwalu pobliski Arsenał zmienia się na klub dyskusyjny, gdzie wielu uczestników udaje się na debaty przy filiżance kawy czy herbaty. Jest to wspaniała okazja, by porozmawiać z reżyserami bądź aktorami w zupełnie inny sposób niż podczas wywiadu. 

Pomiędzy lockdownami

Niestety, pandemia to również ciężki czas dla przemysłu filmowego. Krótkie otwarcie kin w marcu, po drugim lockdownie, udowodniło, że ludzie potrzebują kontaktu ze sztuką również w postaci wysmakowanego filmu. W ciągu dwóch dni po złagodzeniu obostrzeń Nowe Horyzonty we Wrocławiu osiągnęły najlepszy wynik sprzedanych biletów w całej Polsce – centrum przy ulicy Kazimierza Wielkiego odwiedziło wówczas 5300 osób.
Mimo ustanowienia kolejnego lockdownu zarząd kina ma nadzieję na kolejne otwarcie i organizowanie wydarzeń kulturalnych, takich jak spotkania z twórcami, transmisje oper czy baletów z zagranicznych teatrów. 

Nowa epoka?

Od połowy lutego bieżącego roku działa strona internetowa nowehoryzonty.pl/vod, czyli platforma VOD. Jest to odpowiedź na powstawanie kolejnych serwisów streamingowych, gdzie trudno jednak o kino festiwalowe, ponadprzeciętne. Platforma ma przede wszystkim umożliwienić widzom sięganie po filmowe perełki, starannie wyselekcjonowane przez specjalistów – za opłatą można obejrzeć m.in. „Szarlatana” w reżyserii Agnieszki Holland. 

Esencja filmografii

Dobre kino to przede wszystkim doświadczenie zbiorowe, klimat, obcowanie z obrazem w innej atmosferze. Świat filmu nie jest jednak zamknięty. Każdy może zacząć z nim swoją przygodę. Więc dlaczego by nie zrobić tego z Nowymi Horyzontami? 

Wywiad z panem Stanisławem Abramikiem dostępny na Facebooku oraz YouTube młodych kulturalnych. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *